Nasza podróż trwała 21 dni. Odwiedziliśmy 4 kraje: Malezję, Indonezję, Brunei i Singapur. Byliśmy na wyspie Borneo, Jawa, Bali, Flores, Rinca i Komodo. Pokonaliśmy ponad 30 tysięcy kilometrów. Podróżowaliśmy pociągami, samolotami, autobusami, metrem, taksówkami, promem, statkiem, małymi łodziami, konno i sporo kilometrów zrobiliśmy pieszo. I to wszystko w 3 tygodnie! To była intensywna i niezwykle ekscytująca wyprawa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuala Lumpur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuala Lumpur. Pokaż wszystkie posty
Ponad 30 tysięcy kilometrów w 21 dni
Nasza podróż trwała 21 dni. Odwiedziliśmy 4 kraje: Malezję, Indonezję, Brunei i Singapur. Byliśmy na wyspie Borneo, Jawa, Bali, Flores, Rinca i Komodo. Pokonaliśmy ponad 30 tysięcy kilometrów. Podróżowaliśmy pociągami, samolotami, autobusami, metrem, taksówkami, promem, statkiem, małymi łodziami, konno i sporo kilometrów zrobiliśmy pieszo. I to wszystko w 3 tygodnie! To była intensywna i niezwykle ekscytująca wyprawa.
Chinatown w Kuala Lumpur
Mam wrażenie, że skorzystałam z jakiejś tajemnej teleportacji i nagle znalazłam się w zupełnie innym świecie i nie jest to spokojny świat Malezji. Stoję na środku ruchliwej uliczki. Nad moją głową wiszą czerwone lampiony, małe i duże, setki a może i więcej. Zewsząd otaczają mnie chińskie napisy. Uliczni sprzedawcy, właściciele małych sklepików nawołują, zaczepiają byle tylko zwrócić uwagę na ich towar. A kupić można tu wszystko
Park Ptaków w Kuala Lumpur
Gdy już udaje nam się usiąść przy stoliku i zaczynamy przeglądać kartę menu rozlega się taki hałas, że z niepokojem rozglądam się dookoła. W restauracji jest jednak spokojnie, wszystko na swoim miejscu, goście siedzący obok nieporuszeni, ale na dworze właśnie zaczyna się tropikalna burza. W samą porę udało nam się schronić tutaj w restauracji Hornbill, tuż przy wejściu do Parku Ptaków w Kuala Lumpur.
W Jaskiniach Batu
Jest jeszcze ciemno gdy słyszę nawoływanie do modlitwy a potem śpiewny głos muezina. W Malezji nie jest potrzebny zegarek, tu pory dnia wyznaczają kolejne modlitwy, od wschodu do zachodu słońca, pięć razy dziennie. Już wczoraj zauważyłam jak dużo jest tu meczetów. Nie sposób chyba znaleźć w Kuala Lumpur nocleg bez śpiewnej pobudki muezina w gratisie. Jesteśmy w muzułmańskim kraju.
O ironio, nie zwiedzamy tu jednak meczetów. Dziś jedziemy do jaskiń Batu, około 13 kilometrów od Kuala Lumpur, najbardziej popularnych świątyń hinduskich poza Indiami.
Selamat Pagi Kuala Lumpur
Jest sierpień 2015 roku, właśnie rozpoczyna się nasza podróż do Azji południowo-wschodniej. Siedzę w samolocie lecącym z Doha do Kuala Lumpur. Minęło już ponad 6 godzin lotu. Stewardesy zarządziły dzień, zapalono światła i pozwolono nam odsłonić okna. Za chwilę będzie śniadanie, a może to już pora lunchu... Marzę o gorącej aromatycznej kawie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)